Czarter jachtu motorowego to jedna z najlepszych rzeczy, jakie możesz zrobić latem na Morzu Śródziemnym — tydzień, w którym ktoś inny gotuje, prowadzi, sprząta, a Ty po prostu jesteś. Ale cena, którą widzisz w ofercie, to dopiero bilet wstępu. Reszta dochodzi „po drodze" i potrafi dołożyć od 55 do 75 procent do kwoty z ogłoszenia. Brzmi absurdalnie? Zaraz rozłożę to na czynniki, żebyś dokładnie wiedział, za co płacisz — i dlaczego niektóre z tych liczb da się ustawić na swoją korzyść, zanim cokolwiek podpiszesz.
Cena z ogłoszenia — co naprawdę obejmuje
Kwota, którą widzisz, nazywa się base fee — po polsku stawka podstawowa. Pokrywa sam jacht na tydzień, pełną załogę (kapitan, marynarze, zwykle też kucharz i hostessa), ubezpieczenie jednostki i podstawowy sprzęt na pokładzie. I właściwie tyle. Nie obejmuje paliwa, jedzenia, wina, opłat za marinę, paliwa do tendera (czyli łódki pomocniczej, którą dopływa się do brzegu), ani napiwków. To trochę jak czynsz za apartament bez prądu, wody i gazu — dach nad głową masz, ale życie pod tym dachem kosztuje osobno.
Jeszcze jedno na start: w 2026 same stawki podstawowe na Morzu Śródziemnym poszły w górę o 5–12% względem zeszłego sezonu. Złożyły się na to wyższe pensje załóg, droższe paliwo i prowiant. Mówię o tym, bo jeśli porównujesz oferty z notatkami sprzed roku — realia już się przesunęły.
APA — trzydzieści procent, o których trzeba wiedzieć z góry
To pozycja, która zaskakuje najwięcej osób. APA to skrót od Advance Provisioning Allowance — po ludzku: zaliczka na bieżące koszty eksploatacji jachtu w trakcie rejsu. Wpłacasz ją przed wypłynięciem, zwykle w wysokości 30% stawki podstawowej (w praktyce od 25 do 35%), a kapitan rozlicza z niej paliwo, cumowanie w portach, jedzenie, napoje i Twoje specjalne życzenia. Na koniec rejsu dostajesz rozliczenie co do euro: wydaliście mniej — reszta wraca do Ciebie; wydaliście więcej — dopłacasz.
Największą niewiadomą jest tu paliwo, i to jest właśnie różnica między jachtem motorowym a żaglówką. Jednostka motorowa potrafi spalić setki litrów na godzinę przy szybszym przelocie. Tydzień spokojnego dryfowania od zatoki do zatoki, a tydzień skakania na pełnej mocy z Monako przez Saint-Tropez do Portofino — to przy rozliczeniu APA mogą być dwa zupełnie różne rachunki. Z mojego doświadczenia: tego nie da się przewidzieć z samego ogłoszenia. Tu liczy się rozmowa z kapitanem i realny plan rejsu — i to jeden z tych momentów, w których zwykle wchodzę ja, żeby klient nie przepłacił za paliwo, którego i tak nie zużyje.
VAT — ten sam jacht, inny rachunek, zależnie gdzie wsiadasz
Tu robi się ciekawie, bo mało kto o tym wie. VAT od czarteru — czyli podatek doliczany do stawki podstawowej — nalicza się według kraju, w którym wsiadasz na jacht (miejsca zaokrętowania), a nie tego, gdzie potem pływasz. A różnice są spore: Francja 20%, Hiszpania 21%, Włochy 22%, Grecja 24%, Chorwacja tylko 13%. To znaczy, że jeśli wsiadasz w Cannes albo Monako i płyniesz wzdłuż włoskiego wybrzeża, zapłacisz francuskie 20%, a nie włoskie 22% — bo liczy się punkt startu.
Przy stawce 40 000 euro różnica między grecką a chorwacką stawką to ponad cztery tysiące euro za sam podatek. Dlatego miejsce rozpoczęcia rejsu to nie jest detal logistyczny — to realna dźwignia kosztowa. Z mojego doświadczenia dobór punktu zaokrętowania potrafi przesunąć rachunek o kilka tysięcy euro w jedną albo drugą stronę, przy tym samym jachcie i tej samej trasie. To jedna z rzeczy, które ustawia się na etapie planowania — i jeden z powodów, dla których warto mieć kogoś, kto te zależności zna na pamięć.
Napiwek dla załogi — nieobowiązkowy, ale realny
Na koniec dochodzi gratuity, czyli napiwek dla załogi. Formalnie dobrowolny, w praktyce na Morzu Śródziemnym przyjęło się 10–15% stawki podstawowej. I powiem Ci szczerze — po dobrym tygodniu, kiedy kucharz codziennie wyczarowywał świeżą rybę i owoce morza, a załoga pamiętała, że pijesz kawę bez cukru, sam będziesz chciał go dać. To ludzie, którzy przez siedem dni pracują po kilkanaście godzin, żebyś Ty miał wakacje życia. Warto wkalkulować to z góry, a nie „odkrywać" ostatniego dnia.
Policzmy to na konkretnym przykładzie
Weźmy ten jacht z telefonu mojego klienta — 40 000 euro za tydzień, zaokrętowanie w Cannes. Oto jak wygląda prawdziwy rachunek:
Tydzień czarteru, all-in — przykład
- Stawka podstawowa (base fee): 40 000 €
- APA 30% — paliwo, mariny, jedzenie, napoje: 12 000 €
- VAT francuski 20% (od stawki podstawowej): 8 000 €
- Napiwek dla załogi (ok. 12%): 4 800 €
- Razem: ok. 64 800 € — czyli ponad 60% powyżej ceny z ogłoszenia
Do tego na niektórych jachtach dochodzą jeszcze jednorazowe opłaty pod różnymi nazwami — transit log, charter pack, starter pack — za przygotowanie jednostki do rejsu. W skali całości drobiazg, ale lubię, kiedy klient wie o nich, zanim zobaczy je na fakturze. Bo zaskoczenie na koniec wakacji to ostatnia rzecz, jakiej chcesz po tygodniu na wodzie.
„Cena z ogłoszenia mówi Ci, ile kosztuje jacht. Dopiero pełne rozliczenie mówi, ile kosztują Twoje wakacje. Moja robota polega na tym, żeby między jednym a drugim nie było ani jednej niespodzianki."
— Tomasz Wrzesiński, broker jachtowy, Monaco
Czarter czy własny jacht?
Najczęstsze pytanie, jakie wtedy słyszę: „skoro tydzień kosztuje tyle, to może lepiej kupić?". Odpowiedź brzmi: to zależy, ile naprawdę pływasz. Jeśli marzy Ci się jacht na dwa–trzy tygodnie w roku, czarter prawie zawsze wygrywa — nie płacisz za marinę przez jedenaście miesięcy, za załogę na etacie, za zimowanie i za deprecjację. Jeśli chcesz spędzać na wodzie dwa miesiące, rachunek zaczyna się odwracać. Rozpisałem prawdziwe koszty utrzymania własnej jednostki w osobnym tekście o OPEX, czyli rocznych kosztach posiadania jachtu. A jeśli w ogóle rozważasz zakup, warto wiedzieć, że 2026 to wyjątkowo dobry rok kupującego — i że przed podpisaniem czegokolwiek robi się porządne due diligence.
Na koniec — pytaj o all-in, nie o cenę
Najprostsza rada, jaką mogę Ci dać: kiedy pytasz o czarter, nie pytaj „ile kosztuje ten jacht". Pytaj „ile wyniesie mnie cały tydzień, all-in, z zaokrętowaniem tu a tu". Dobry broker policzy Ci to z góry — łącznie z realistycznym APA pod Twój konkretny plan rejsu — i nie zostawi Cię z ciszą w słuchawce pod koniec wakacji. Aktualne jachty do czarteru, z prawdziwymi stawkami, znajdziesz na wyachts.shop. A jeśli chcesz, żeby ktoś przeszedł z Tobą przez te liczby, zanim cokolwiek zarezerwujesz — wiesz, gdzie mnie znaleźć.
Zaplanujmy Twój czarter — bez niespodzianek w rachunku
Pomagam dobrać jacht i policzyć cały koszt rejsu z góry: stawka, APA, VAT, napiwki — wszystko. Po Twojej stronie, nie po stronie armatora.
Porozmawiajmy →